Pytanie o teksty pojawia się przy każdym projekcie. Zazwyczaj wygląda to tak: “Dostarczę Ci treści… tylko jeszcze muszę to napisać”. A potem projekt czeka.
Copywriting to realne wąskie gardło. Warto to przepracować zanim zaczniemy.
Trzy opcje — i co każda z nich naprawdę oznacza
Opcja 1: Piszesz sam
Najlepsza opcja jeśli faktycznie to zrobisz. Nikt nie zna swojej branży lepiej niż Ty. Wiesz czego boją się Twoi klienci, jakie pytania zadają najczęściej, czym różnisz się od konkurencji w Twoim mieście.
Problem: większość klientów, którzy mówią “napiszę sam”, nie pisze. Nie dlatego że są leniwi — po prostu “napisać teksty na stronę” to zadanie bez naturalnego terminu, więc schodzi na koniec listy.
Jeśli wybierasz tę opcję, sugeruję: zapisz 30 minut w kalendarzu i nagraj sobie odpowiedzi na te pytania głosem. Potem przepisz to co powiedziałeś. Zazwyczaj jest lepsze niż to co powstaje kiedy siadasz do pustego dokumentu.
Opcja 2: Piszę ja
Piszę teksty na podstawie rozmowy z Tobą. Nie potrzebuję od Ciebie gotowych zdań ani specyfikacji. Potrzebuję 20–30 minut rozmowy, gdzie pytam o konkretne rzeczy:
- Co dokładnie oferujesz i dla kogo?
- Gdzie działasz?
- Co Twoim zdaniem sprawia że klienci wracają albo polecają Cię dalej?
- Jakie pytania słyszysz najczęściej przed zleceniem?
- Czy jest coś, o czym konkurenci nie mówią, a Ty to robisz inaczej?
Z tej rozmowy wyciągam to co ważne i piszę w tonie, który działa — konkretnie, bez korporacyjnego języka. Masz podgląd i możesz poprawiać.
To jest opcja przez którą idzie większość moich projektów.
Opcja 3: AI generuje, nikt nie sprawdza
Widzę to coraz częściej. Klient wkleja do ChatGPT “napisz tekst o firmie budowlanej w Zielonej Górze” i dosłownie przekleją wynik na stronę.
Efekt: tekst, który brzmi jak każda inna firma budowlana w Polsce. Ogólny, miękki, bez jednej konkretnej informacji. Google to widzi. Klienci to czują.
AI jest przydatne jako narzędzie pomocnicze — można go użyć do pierwszego szkicu, albo żeby przyspieszyć pisanie. Ale ktoś musi temu nadać konkretność: prawdziwe liczby, prawdziwe przykłady, specyfikę Twojego rynku.
Co Google czyta w tekstach
Algorytm nie ocenia stylu. Ocenia trafność i specyficzność.
Zdanie “Świadczymy kompleksowe usługi budowlane na terenie całego województwa” nie mówi nic — ani ludziom, ani robotom. Zdanie “Wykonuję elewacje, termomodernizacje i remonty łazienek w Zielonej Górze i okolicach do 50 km” powie Google dokładnie czego szukać.
Dlatego pisanie tekstów na stronę to nie jest kwestia kreatywności. To jest kwestia konkretności.
Jak to wygląda kiedy piszę za klienta
Rozmowa: 20–30 minut telefonicznie lub przez Zoom. Nagrywam (za Twoją zgodą) albo robię notatki.
Pierwsza wersja: wracam do Ciebie w ciągu 2–3 dni z tekstami do wszystkich sekcji strony.
Poprawki: masz dwie rundy — zazwyczaj wystarczy jedna żeby doprecyzować kilka rzeczy.
Ile to kosztuje: copywriting wliczony w cenę projektu. Nie dobieram osobno za pisanie tekstów jeśli piszę stronę od zera.
Jeśli masz już stronę i chcesz poprawić tylko teksty — to też można zrobić osobno. Napisz, omówimy.